LUDZIE

Zapachy spod… czego?!

desperate-659647_640

Cały poprzedni tydzień mogliśmy w pomorskim i sąsiednim województwie kujawsko-pomorskim rozkoszować się wyjątkowo intensywnymi promieniami słońca a na termometrach gościły temperatury rodem z wakacji nad polskim Bałtykiem. Wszystko budzi się do życia pachnąc świeżością jak nowe Air Maxy dopiero przed chwilą wypakowane z markowego pudełka z łyżwą na każdej ściance kartonu. 

Robiąc dzisiaj zakupy w dyskoncie będącym świątynią studentów o owadziej nazwie podobnej do szyldu pod którym właśnie mnie czytasz, uderzył w moje nozdrza dziwny zapach. Pierwsza myśl kwiatów tu nie kupię, pachną ohydnie. W dziale ze słodyczami, do którego zaprowadził mnie mój instynkt samozachowawczy natknęłam się jednak na źródło…

 

TERAPIA LECZENIA ZAPACHAMI

Jestem przekonana, że ta najbardziej intensywna z intensywnych woni mógłby uleczyć niejedną osobę z uszkodzeniem pola węchowego w jamie nosowej. Pociekły mi łzy po policzkach, bynajmniej nie na widok półek uginających się pod ciężarem słodyczy, ale od tego, że zapach dosłownie wdzierał się w nozdrza i oczy bardziej intensywnie niż podczas krojenia cebuli. Źródłem woni był starszy pan błądzący między półkami ubrany trochę niechlujnie w rzeczy, które musiały wiele przejść. Nie będę go oceniała, ponieważ nie postawiłam ani jednego kroku w jego butach więc nie znam jego historii.

 

A WSZYSTKO TO NIC

Głupio było zawrócić i wybrać inną alejkę do kontynuowania zakupów więc przeszłam koło niego wstrzymując oddech na dłuższą chwilę sama nie wiedząc czy nie zemdleję w drodze w kas. Bezpośrednio nie zetknęłam się już z tym facetem, ale idąc w stronę wyjścia usłyszałam krzyk NIECH MI SIĘ PAN STĄD WYNOSI! KLIENTÓW MI PAN ODSTRASZA!!! ŚMIERDZI PAN! WYNOCHA! I co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

 

ON MIAŁ PRAWO ŚMIERDZIEĆ

Niedawno natknęłam się na dyskusję na jakimś fanpage komunikacji miejskiej. Przedmiotem debaty byli miejscy kloszardzi podróżujący komunikacją. Jako, że miałam kiedyś nieprzyjemność jechać tramwajem z takim pasażerem dołączyłam więc do wymiany zdań. Pojawiło się pytanie czy wyrzucić takiego delikwenta z pojazdu oraz odpowiedź, że skoro podróżnik nie chce się dostosować do obowiązujących norm to z czystym sercem możemy taką osobę wyprosić, ponieważ roztaczanie nieprzyjemnych zapachów wokół siebie jest zachowaniem, które nie przystoi obywatelowi. Żeby chociaż tacy ludzie pachnieli naszą narodową cebulą to może byłoby do zaakceptowania.

Możemy się nie myć i pachnieć ładnie inaczej, możemy także otwarcie skrytykować takie zachowanie jeśli godzi to w naszą godność i poczucie dobrego smaku. Każdy ma swoje prawa ale nie zapominajmy o wywiązywaniu się ze swoich obowiązków. Coś mi mówi, że zapach w sklepie utrzyma się przez kilka kolejnych dni i zużycie całej palety odświeżaczy powietrza nie przyniesie nawet chwilowej ulgi…

Click to comment

Most Popular

Hej! vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top