ZDROWIE

Wizyta u dietetyka. 5 rad żywieniowych.

mniam

Przyjęło się, że do dietetyka chodzą ludzie o gabarytach czołgu, którym otyłość dokuczyła na tyle, że postanowili wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce. Moje myślenie było podobne.Dlaczego właściwie, mimo normalnej wagi, zdecydowałam się odwiedzić gabinet dietetyczki? Poniekąd dlatego, żeby poznać własne ciało. Przewałkowanie % składu organizmu z podziałem na masę kości, mięśni, tłuszczu i wody okazało się przydatną informacją. Na tej podstawie można dobrać odpowiednie ćwiczenia aby rozwijać partie mięśni, których jest za mało na rzecz spalania nierównomiernie rozkładającej się tkanki tłuszczowej. Wraz z upływem czasu zaczęłam zauważać, że jem byle jak i byle co o byle jakich godzinach lecz przez myśl nawet mi nie przeszło, że bułka z serem na śniadanie, lunch i kolację nie zalicza się do pełnowartościowego posiłku. Oczywiście nie samym białym pieczywem żyje człowiek, więc na moim talerzu często gościły ziemniaki, mięso i surówka, będące standardowym zestawem obiadowym. Ot, normalne jedzenie goszczące na polskich stołach. Tylko dlaczego z każdym dniem ubywało mi siły? A dlatego, że metabolizm spowalniał z każdym dniem. Wypadanie włosów, senność, brak apetytu to tylko kilka sygnałów mogących świadczyć o poważniejszych chorobach, które można powstrzymać wdrażając w życie kilka zdrowych nawyków.

Poniżej znajdziesz pięć truizmów, których nie stosujesz. Popraw się.

1. Należy wypijać 30 ml wody na każdy kilogram masy ciała.

Powstają kampanie reklamowe, które krzyczą na lewo i prawo, że dorosły człowiek powinien spożywać minimum 2 litry wody dziennie. Bujda na resorach. Osoba ważąca 65 kg powinna wypić jedynie 1,95 l wody, a im mniejsza waga tym mniej wody należy dostarczyć. Wystarczy 30 ml tego powszechnego płynu na kg ciała, a organizm przyjmie je z wdzięcznością i nie będzie domagać się więcej.

2. Kawa i czarna herbata nie nawadniają.

Człowiek uczy się cale życie, a i tak umrze niedoinformowany w jakiejś dziedzinie. Zapytana przez dietetyczkę o to, ile wypijam wody w ciągu dnia wymieniłam kolejno dwie kawy, cztery kubki czarnej herbaty i szklankę soku malinowego rozcieńczanego z wodą. W rzeczywistości po wielu wygibasach intelektualnych do kategorii wartościowych płynów można zaliczyć ostatnią pozycję, a i tutaj w oczy rzuca się teoria mówiąca o szkodliwości produktów zawierających cukier i sztuczne barwniki.

3. Uporządkowanie rytmu dobowego wpływa na szybkość metabolizmu.

Zgodnie ze wszystkimi badaniami przeprowadzonymi przez amerykańskich naukowców śniadanie powinno być lekkie i jednocześnie sycące. Strach pomyśleć jaki wpływ na metabolizm wywiera zjedzenie obiadu jako pierwszego posiłku w ciągu dnia. Dwa razy zjadłam obiad na śniadanie. Nigdy więcej. Dobrym nawykiem wartym wdrożenia w życie jest spożywanie posiłków o stałych porach w odstępach nie krótszych niż 2,5 ale też nie dłużej niż 4 godziny. Po tym czasie, szczególnie wtedy gdy nie czujemy głodu, organizm przechodzi na rezerwę. Gdy nareszcie nadejdzie czas posiłku mózg stwierdzi, że skoro był głodzony to musi sobie zrekompensować wszystkie braki i pobrać odpowiednio powiększoną ilość jedzenia, z którą niestety układ trawienny nie da sobie rady, odkładając ją w postaci tkanki tłuszczowej.

4. Kolacja powinna odbyć się między 19:00 a 20:00.

Oczywiście miło by było żeby ostatni posiłek dnia odbył się bliżej godziny 19:00, ale przyznajcie się komu tak naprawdę uda się podobny wyczyn? Zabawne, jak ciężko jest się odzwyczaić od wieczornych uczt. Skusiłam się na zjedzenie kolacji o przepisowej porze. Aktualnie zegar wskazuje godzinę 22:00, a mnie nachodzą myśli rodem z pornografii spożywczej. Nic z tego, trzeba być twardym! Ale taka pizza z mozzarellą, suszonymi pomidorami i bazylią…

5. Cukier szkodzi nie tylko na zęby.

W głównej mierze mowa tu o cukrze białym, chociaż ten brązowy także nie posiada wiele argumentów na swoją obronę. Przetworzony cukier niekorzystnie wpływa na pracę nadnerczy odpowiedzialnych za produkcję hormonu – kortyzolu, który powoduje spowolnienie metabolizmu węglowodanów, tłuszczów i białek. Im więcej białego wciągniemy tym większy głód odczuwamy, ponieważ dostarczony pokarm nie zostaje wykorzystany w stu procentach.

 

 

 

Click to comment

Most Popular

Hej! vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top