LUDZIE

Dwa puste miejsca w tramwaju

no tramwaj

Zbliżająca się sesja kieruje mój umysł na dziwne tory jeśli chodzi o przemyślenia oraz analizowanie życia własnego. I cudzego także. Weźmy pod lupę starszych ludzi podróżujących codziennie tramwajami. Panie emerytki i Panowie Emeryci. Dokąd jadą o 8 rano tego nie wie nikt. Tajemnicą jest także gdzie zmierzają o każdej innej godzinie, niezależnie od pory dnia. Może po prostu jadą, bez celu. I wiecie co? Też chciałabym sobie czasami ot tak, jechać nie myśląc o czekających mnie zaliczeniach. I o całej tonie innych ,,ważnych” rzeczy. I gonić za niczym. Nie musieć stawać na uszach żeby osiągnąć cokolwiek.

Sposób, w jaki są prowadzone moje studia to żart, jednak przyjemnie byłoby je ,,zaliczyć”. Chociażby pierwszy semestr. Później przyjdzie czas na zaliczenie drugiego semestru. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już za rok będę zaliczać coś innego. Trudniejszego może. A może i nie. I tak przez kolejne n lat. Później będzie praca. Najlepsza ze wszystkich oferowanych mi prac. A może zadowolę się tą średnią. Nawet jeśli będzie ona ze środkowej półki to musi stać wyżej od innych ,,średnich” prac. Potem założę rodzinę. Mój mąż na najlepszym etacie, czekający już dwanaście lat na awans, będzie utrzymywać mnie i dziecko. Albo dzieci. Tyle ulg przysługuje rodzicom w Polsce, że bezproblemowo wychowamy więcej niż jednego potomka. Oczywiście ja także będę zarabiać. Bardzo duże sumy, bo tak w tym kraju jest wyceniona praca ludzka. Dzieci dorosną. Pomożemy im utrzymać się na studiach. Przecież będzie nas na to. Z resztą… Przecież studia są bezpłatne. Czas szybko zleci. Dzieci osiedlą się w dużych miastach. Tam jest łatwiej. Więcej pracy, większe możliwości. Pewnie pojawią się na świecie nasze wnuki. Czasami będę je widywać. Będę do nich jeździć tramwajem. Jeśli tylko odpowiednio szybko dobiegnę do wolnego miejsca, zanim zajmie je podobna do mnie emerytka.

no tramwaj

Każdy z podróżujących emerytów był kiedyś młody. Tak jak ja teraz walczył o wykształcenie. Jeśli nie wyższe to chociażby podstawowe. Żeby żyć tak jak ich rodzice. Albo lepiej niż oni. Żyć i nie popełnić podobnych, głupich błędów. Starsza Pani, Starszy Pan, kiedyś pełni byli ideałów. A może przyjmowali narzucony im obraz świata. Jeśli nie czekał na miłość to naturalnym zachowaniem była pogoń za nią. Starania. Praca. Wszystko po to, żeby zrealizować oczekiwania. Swoje, rodziców, whatever. Również i my w ten sposób dobrniemy do starości. Z mniejszą lub większą emeryturą. Będziemy samotni nawet jeśli ktoś przy nas będzie. Na własne życzenie lub w wyniku złośliwego losu. I będziemy jechać przed siebie, wracając myślami do czasów, w których przyglądaliśmy się emerytom jadącym Bóg wie gdzie.

Dwa puste miejsca były puste tylko przez chwilę. Robiąc zdjęcie uchwyciłam kawałek starszej Pani, która w czasie trzech sekund doskoczyła do miejsca. W mojej pogoni za szczęściem, pieniędzmi i sławą muszę zadbać o sprawność fizyczną. Chociaż na starość uda mi się usiąść w tramwaju, jeśli dostatecznie szybko dobiegnę do wolnego miejsca.

Click to comment

Most Popular

Hej! vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top