LUDZIE

Czy utraciłam ją bezpowrotnie?

chlopiec

Krowa naturalnych rozmiarów w biało fioletowe łaty stojąca w największym na tamte czasy sklepie oraz kubek, który dostałam razem z czekoladą Milka od rodziców. Zabawy do późnego wieczora na przyblokowym boisku z przyjaciółmi z dzieciństwa gdy wspinaliśmy się na trzepak, graliśmy w gumę, a po wyczerpującym dniu pełnym wrażeń wylegiwaliśmy się całą ekipą na powoli stygnącym od gorących promieni słońca dachu kotłowni.

We wspomnieniach z dzieciństwa najbardziej wyraźnie widzę beztroskę. Mimo, że nikt nie miał w domu łatwo nie mieliśmy problemu ze zorganizowaniem czasu tylko dla nas, gdy wchodziliśmy do strefy naszego dziecięcego sacrum. Stawaliśmy się wtedy lżejsi o tonę. Bo tyle czasami ważyły nasze dziecięce problemy.

 

WSZYSTKO CO DOBRE SZYBKO SIĘ KOŃCZY

Po tych długich, kolorowych latach, które minęły w mgnieniu oka nadeszła dorosłość. Co ciekawe wcale nie zbiegła się z czasem, w którym przekroczyłam barierę osiemnastego roku życia. Był to proces, gdy stopniowo nabywałam świadomości, że teraz intensywnie jestem wciągana w tryby machiny społecznej. Już nie byłam ubezwłasnowolniona. Nie byłam jednak całkowicie wolna, ponieważ utożsamiałam ten stan z samodzielnością finansową. Dzisiaj zupełnie inaczej postrzegam wolność, a ludzi uzależniających swoje szczęście od grubości własnego portfela jest mi zwyczajnie szkoda.

 

KROK ZA KROKIEM KU…

…dorosłości, która nigdy mnie nie przerażała. Czułam jednak niepokój za każdym razem gdy słyszałam od dorosłych, że porozmawiamy gdy będę większa i przeżyję to co oni nabywając doświadczenia życiowego. Byłam bliska płaczu. Patrząc na życie dorosłych z najbliższego otoczenia wiedziałam, że zupełnienie nie przypadło mi do gustu życie ze wszystkimi ograniczeniami i obowiązkami. A jednak ten czas nastał.

Odpowiedzialność nadeszła jak Buka w muminkach. Najpierw robiło się zimno, a następnie w ułamku sekundy niebo nad Doliną Muminków robiło się czarne. Przybycie Buki zapowiadały wędrówki białych stworów w niezliczonej ilości.  Nie pamiętam już jak się nazywały, ale w tym momencie odnajduję w nich analogię do całej odpowiedzialności, która jest nieodłączną towarzyszką dorosłości. Tych białych kreatur bałam się o wiele bardziej niż samej Buki.

 

 Buka to istota podobna do skały, o potężnej posturze, bladych oczach i wyszczerzonych zębach. Przemieszcza się po świecie, niejednokrotnie odwiedzając Dolinę Muminków. Przyciąga ją światło i ciepło domu. Pojawiając się w jakimś miejscu, przynosi chłód i zamraża ziemię, na której dłuższy czas stoi. W miejscu, gdzie przebywa dłużej niż godzinę, nic już nie wyrośnie. Buka wzbudza powszechny strach, jednak nie wiadomo, czy naprawdę jest groźna, czy tylko samotna i nieszczęśliwa.

 

CIENIE PRZESZŁOŚCI

Sklep z fioletową krową na wystawie już dawno nie istnieje. Z wyszczerbionego kubka koloru spranofioletowego piję już od osiemnastu lat aktualnie już nie herbatę ale kawę. Przyjaciele z dzieciństwa nadal gdzieś żyją ale gdy mijamy się na ulicy nie mówimy sobie cześć. Nie jesteśmy pewni czy beztroska, z której tak intensywnie czerpaliśmy garściami nie jest jedynie wymysłem dziecięcej cząstki duszy, która tkwi gdzieś przysypana dorosłymi sprawami. Wierzę, że ona jest we mnie i jeszcze kiedyś uda mi się ją odnaleźć.

 

Click to comment

Most Popular

Hej! vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top