STYL ŻYCIA

Co robi Mrówka gdy żaden wpis nie pojawia się na blogu?

organizer-791939_640

Z wielkim utęsknieniem czekałam  na upragnione wakacje. Wszystko czego potrzebowałam do szczęścia znajduje się na wsi. Łóżko, mój kot, polne ścieżki do uprawiania slow joggingu, półka z książkami. Można odnieść wrażenie, że całkowicie zapomniałam o blogu. Nic z tych rzeczy. W mojej głowie cały czas siedzi gnom i wysyła pod moim adresem niewybredne, bardzo obraźliwe epitety ilekroć przestaję myśleć o blogu. A im więcej myślę o blogu tym bardziej uświadamiam sobie, że bardzo zaniedbuje swoje mrówcze dziecko. 

Na szczęście to nie do końca tak, że z chwilą przyjazdu do domu po ostatnim egzaminie, który odbył się 9 czerwca położyłam się plackiem i nic nie robię. Co to, to nie! Mrówki przecież są niesamowicie pracowite. Zatem co robię gdy nie robię tego co powinnam.

SZUKAM MOTYWACJI

Właściwie sprawa jest prosta. Chcesz – piszesz, nie chcesz – nie piszesz. Wszystko ma swój początek w głowie. Spróbuj jednak chcieć, ale nie pisać, a zaczną się schody jak stąd do nieba. Nie pomagają motywujące cytaty, filmiki i cała reszta mocarnych rzeczy kiedy w głowie wszystkie tematy, które chcę poruszyć stają się nagle niewystarczająco ambitne, mało emocjonujące i płytkie. Mam wtedy ochotę rzucić wpis pełen wulgaryzmów zwyczajnie obśmiewając wybraną przywarę narodową, ale coś mnie powstrzymuje. Kładę się wtedy na łóżku i czekam, czasami pięć dni aż motywacja zaatakuje mnie znienacka.

URZĄDZAM TURNIEJE RYCERSKIE Z NAGRODAMI

Oczywiście nagrody nie są przyznawane za ładne oczy. Trzeba się nieźle napocić żeby zdobyć brawa publiczności, wiwaty na swoją cześć oraz długie dostanie życie u boku księcia. Właściwie chodzi o to, że w tym turnieju walczę solo. Gdy już odkopię motywację, poprę ją solidną dawką inspiracji muszę jeszcze pokonać ten pieprzony perfekcjonizm. Przygotowanie wpisu to nie, jak kiedyś wyliczył jakiś bloger, dwie godzinki. To bardzo często cały dzień zmagań z wyrzutami sumienia, że nic nie napisałam mimo, że tak bardzo chcę coś napisać. Błędne koło. Perfekcjonizm sucks. Tako rzekę Wam ja – Mrówka O.

WALCZĘ Z SERIALAMI

Które za nic nie chcą dać mi spokoju. Kurczowo trzymam się planu pozwalającego mi na obejrzenie jednego odcinka dziennie. Nie muszę chyba mówić, że misje tego typu zazwyczaj kończą się fiaskiem. Szczęście w nieszczęściu, że w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy na bieżąco byłam tylko z Grey’s Anatomy. Przede mną Arrow, Glee, The Fosters, Breaking Bad, The Walking Dead. Jeśli o czymś zapomniałam macie obowiązek dorzucić mi kolejny serial!

CZYTAM KSIĄŻKI

Do form pisanych pałam gorącą miłością i możecie mi wierzyć, że jest to uczucie odwzajemnione. na przełomie 2014/2015 roku miałam długą przerwę od beletrystyki. Czytałam tylko i wyłącznie podręczniki z liceum pozwalające zdać maturę z biologii i chemii dzięki czemu po dziewięciu miesiącach odwyku od literatury czułam jak mój mózg powoli przeobraża się w płynny budyń waniliowy. Możecie mi wierzyć, że więcej nie popełnię takiej głupoty i nie odstawię książek na dłużej niż miesiąc, chociaż i tak trzydzieści dni wydaje się być karą najwyższej rangi. Aktualnie zaatakowałam książki z biblioteki zalegające na półce od 08.2014. Nie wiem jak zapłacę te wszystkie kary…

BIEGAM

Chociaż mam opory żeby nazywać biegiem to wolne posuwanie się do przodu. Możecie wyobrazić sobie moją minę podczas ostatniego truchtania na gdańskiej Zaspie gdy wyprzedziła mnie kobieta obładowana siatkami. Było mi autentycznie wstyd! Mimo to slow joggingu nie zamieniłabym na żaden inny rodzaj biegania.

Teraz wiecie już co dzieje się u Mrówki gdy mówi, że coś doda, a na blogu tak naprawdę hula wiatr. :-)

 

Click to comment

Most Popular

Hej! vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top